Najdziwniejsze ciekawostki o prezerwatywach 0

Nie wiemy dokładnie kiedy powstały kondomy, kto jako pierwszy zaczął je używać i w jakim celu. Dziś kondomy używane są aby zapobiec ciąży, chorobom przenoszonym drogą płciową i w bitwach wodnych przeprowadzanych przez gimnazjalistów. Ale czy wiesz, co kondomy mają wspólnego z Olimpiadą, Billem Gatesem czy zimną wojną?

 

1. Kondomy dla wegan

Ortodoksyjni weganie nie jedzą żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, nie tylko mięsa ale i mleka, miodu czy jajek. Nie noszą ciuchów wykonanych ze skóry i nie używają kosmetyków testowanych na zwierzętach. Bycie weganinem jest cholernie trudne, bo nie zdajemy sobie sprawy z tego, na jak wiele sposobów wykorzystuje się zwierzęta. Dotyczy to również kondomów. I nie mówimy tu o tych, które do dziś produkowane są z jelit owiec (dla ludzi z alergią na lateks). Ekstremalni weganie nie używają lateksowych gumek, ponieważ do ich produkcji używa się kazeiny. Jednak kochliwym weganom na pomoc pospieszyła niemiecka firma Condomi, która zamiast kazeiny używa masy kakaowej.

 

2. Większość kondomów jest za duża dla Hindusów

Jeśli wpadasz w kompleksy oglądając filmy pornograficzne, to pomyśl, jak bardzo pod tym względem muszą być zakompleksieni Hindusi. Szeroko zakrojone badanie nad wielkością penisów przeprowadzone w 2006 roku bezlitośnie pokazało, że 60% Hindusów ma penisy krótsze o kilka centymetrów niż przedstawiciele innych nacji. Ta dysproporcja sprawia, że w Indiach skuteczność działania kondomów jest dużo mniejsza - podczas stosunku zsuwają się z penisa. Prowadzi to również do rozpowszechniania chorób przenoszonych drogą płciową. Dlaczego więc Hindusi nie kupują kondomów dla nastolatków lub tych oznaczonych „XS”? Odpowiedź jest prosta - żaden mężczyzna nie kupiłby takiego, żeby nie zostać wyśmianym przez sprzedawcę i partnerkę.

 

3. Dostawa do domu

Trudno w to uwierzyć, ale serio istnieje taka usługa jak dostarczanie kondomów do domu. Częściej niż myślisz, zdarza się udany podryw w barze czy innym miejscu, zapraszasz partnerkę do domu, namiętność bucha, hormony wariują a tu… nie masz ani jednego kondoma w szufladzie. Jeśli nawet chcesz zaryzykować ciążę u przypadkowo poznanej kobiety (może to spowoduje, że zostanie z tobą na dłużej), na pewno nie chcesz złapać żadnej z wielu nieprzyjemnych chorób. Więc przedłużając grę wstępną, co na pewno dziewczyna doceni, dzwonisz pod odpowiedni numer i w ciągu kilku minut pojawia się dostawca z zabezpieczeniem. Najlepszy biznes na tej usłudze zrobił mieszkaniec jednego z akademików Kyle McCabe. Za jednego kondoma zdzierał z zapominalskich kochasiów 3 dolary.

 

4. Jadalny kondom

Kondomy występują w różnych rozmiarach, kształtach i smakach. Ale kondom, który możesz zjeść? Bzdura! Oczywiście, że bzdura, nikt na szczęście nie wpadł jeszcze na pomysł, aby wymyślić i wpuścić do obrotu taki produkt. Więc o co tu chodzi? Jeśli zamówisz deser „Sex on the Beach” w restauracji Alvina Leunga w Hong Kongu, dostaniesz na talerzu coś, co wygląda jak zużyty różowy kondom (z białym czymś w zbiorniczku) leżący na czymś, co wygląda jak piasek. Jak szaleńczo i obrzydliwie to brzmi, deser tak naprawdę jest przepyszny. O ile restauratorzy prześcigają się w wymyślaniu nowych dań, połączeń smakowych i sposobach podawania potraw, żeby zrobić reklamę swoim lokalom, Alvin podając swoim gościom jadalne kondomy chce zwrócić uwagę na problem przenoszenia chorób, a zwłaszcza AIDS, drogą płciową.

 

5. Kondomy i katolicy

Religia katolicka potępia jakąkolwiek formę kontroli urodzeń, od prezerwatyw, przez pigułki, aż do aborcji. Dopiero niedawno papież Benedykt i obecny papież Franciszek, zaczynają głośno mówić, że prezerwatywy nie są takie złe, ponieważ zapobiegają wielu chorobom. Kościół katolicki dopuszcza używanie prezerwatyw w krajach Afrykańskich, gdzie nadal AIDS zbiera żniwo. Jeszcze nie tak dawno KK nie tylko straszył wiecznym potępieniem tych, którzy używali prezerwatyw, ale również utrudniał zakup środków antykoncepcyjnych jak tylko mógł. Aż do 1979 w Irlandii był zakaz sprowadzania i sprzedaży prezerwatyw, po 1979 roku można je było kupić tylko na receptę. Gdy w 1985 rząd Irlandii zaproponował legalizację sprzedaży kondomów, biskup Dublina w płomiennym orędziu powiedział, że jest to początek upadku moralnego.

 

6. Bill Gates

Dlaczego tylko 5% mężczyzn regularnie używa kondomów? Ponieważ według pozostałych facetów gumki są niewygodne, mało seksowne i zmniejszają odczucia podczas stosunku. Bill i Melinda Gates postanowili zainwestować 100 tys. dolarów w badania nad prezerwatywą nowej generacji. Ma ona nie tylko zapobiegać chorobom i służyć antykoncepcji, ale też, imitując skórę, sprawić, że przyjemność podczas stosunku będzie taka sama z prezerwatywą, jak bez niej. Jak do tej pory dwa projekty otrzymały grant - jeden powędrował na Uniwersytet Manchester, gdzie trwają badania nad stworzeniem kondomów z grafenu i lateksu, a drugi na uniwersytet w Oregonie, gdzie naukowcy chcą użyć poliuretanu.

 

7. Legalność

Irlandia nie jest jedynym państwem w którym legalność posiadania prezerwatyw nie jest do końca ustalona. W Stanach Zjednoczonych, gdzie możesz całkowicie legalnie kupić gumkę w Internecie i sklepie, czasem możesz gorzko pożałować, że zostałeś z nią złapany. Zgodnie z prawem, prezerwatywa może być uznana jako dowód w sądzie, w sprawach o uprawianie nierządu. Ten absurd doprowadził do tego, że prostytutki przestały się zabezpieczać. Na skutki nie trzeba było długo czekać, znacznie zwiększyła się ilość osób zarażonych chlamydią i innymi mało przyjemnymi chorobami. Stan Kalifornia jako pierwszy zabronił przedstawiania prezerwatyw jako dowodów w sądzie.

 

8. Kondomy w sprayu

Pisaliśmy już powyżej o biednych Hindusach, którzy rozmiarowo odbiegają od reszty świata. Problem jest poważny, ponieważ kondomy produkuje się w rozmiarach standardowych. A co z panami, którzy mają odbiegające od normy (wielkość, kształt) penisy? Pomyślał o nich niemiecki seks edukator Jan Vincenz Krause, który opracował prezerwatywę w sprayu. Prototyp to tuba wypełniona płynnym lateksem w którą wsadzało się penisa i po chwili idealnie dopasowany kondom był gotowy. No właśnie, po chwili, czasem za długiej chwili. Zazwyczaj zaschnięcie lateksu trwało 2-3 minuty, co wystarczało do zabicia nastroju. Dlatego też prace nad tym wynalazkiem utknęły w martwym punkcie. Krauze jednak produkuje gumki w siedmiu różnych rozmiarach, a mężczyźni mogą dokładnie wymierzyć swoje penisy i zamówić w Internecie te idealnie dobrane.

 

9. Olimpiada

Olimpiada to nie tylko zmagania w różnych dyscyplinach sportów ku uciesze tłumów, ale również mnóstwo seksu. Zadziwiające jest jak dużo tego seksu uprawia się w wioskach olimpijskich. W letniej Olimpiadzie w Sydney w 2000 roku brało udział 6582 mężczyzn, dla których zapewniono 70 000 kondomów. I wiecie co? To nie wystarczyło. Trzeba było szybciutko złożyć zamówienie na dodatkowe 20 000 sztuk. Nauczeni tym doświadczeniem organizatorzy igrzysk olimpijskich przygotowali się lepiej i w Soczi w 2014 sportowcom rozdano 100 000 kondomów (średnio 35 na głowę, no, niekoniecznie na głowę), a w Londynie w 2012 zużyto 150 0000 gumek. Ale i to nie wystarczyło. Organizatorzy londyńskiej olimpiady mówili, że w koszach walały się nieautoryzowane kondomy australijskiej firmy.

 

10. Zimna wojna

Zimna Wojna to z pewnością najdziwniejszy rozdział w historii. Tajni agenci CIA i KGB nieznużenie pracowali nad sposobami zrujnowania reputacji przeciwników. Wiele z ich planów było okrutnych i morderczych, jednak niektóre propozycje były komiczne, tak jak „Operacja Akustyczny Kot”, próba założenia podsłuchu kotu i zatrudnienie zwierzaka jako szpiega. Nie wiadomo czy pomysł zrzucenia na teren Związku Radzieckiego paczek z potwornie wielkimi kondomami oznaczonymi podpisami „Wyprodukowano w USA, rozmiar średni” doszedł do skutku, czy pozostał tylko w fazie planów. Na pomysł takiego psychologicznego zagrania wpadła grupka młodych, rozrywkowych pracowników CIA znanych z robienia żartów. Prawie każda ich propozycja zaczynała się od „zrzucimy na teren ZSRR…” Szef CIA w końcu zagroził, że zamknie cały wydział, jeśli zobaczy jeszcze jakiś plan zrzucenia czegokolwiek i gdziekolwiek.

Źródło: 1 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl